Viber, a płatne połączenia na telefon z zagranicy

Tak się złożyło, że mimo częstych zmian miejsca pobytu nie miałem dotąd okazji skorzystać z funkcji płatnych połączeń telefonicznych wykonywanych z poziomu komunikatora. W świecie, w którym zawsze istnieje możliwość złapania kogoś online wystarczy hotelowe lub lotniskowe Wi-Fi oraz telefon, na wszelki wypadek.

Oczywiście w końcu musiało się okazać, że nie jest to optymalny zestaw. Podczas podróży na wschód mój lot złapał spore opóźnienie i nie zdążyłem na przesiadkę. W efekcie klasycznie przebukowano mi bilet na najbliższe możliwe połączenie oraz wręczono bon na posiłek. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że z rezerwacji, po wprowadzeniu zmian, wyparował kolejny odcinek i mimo usilnych starań nie można go było zlokalizować w systemie. Ostatecznie zostałem zmuszony do bezpośredniego kontaktu z przewoźnikiem, a tu pojawił się kolejny problem. Lokalna sieć odrzucała próby połączeń telefonicznych puszczając komunikat w niezrozumiałym dla mnie języku. Jedyne co mi pozostało to zadzwonić przez komunikator.

Skype, czyli obecnie produkt korporacji Microsoft nie należy do moich ulubieńców. Używam go ze względu na ogólną popularność, ale od lat jakoś nie mam szczęścia jeżeli chodzi o płynność i stabilność rozmów. Mówiąc wprost Skype, to dla mnie synonim irytacji, a nie komunikatora. Kilka euro podstawowego doładowania w usłudze, którą miałem wykorzystać pierwszy raz w życiu też nie zadziałało zachęcająco. Tak, tak, wiem, że są teraz takie atrakcyjne pakiety, abonamenty itd.

Po różnych, starych eksperymentach został mi w iPhonie Viber, więc z braku laku postanowiłem sprawdzić aktualną ofertę. 0,89 euro za najmniejsze możliwe zasilenie konta (dalej 4,49 oraz 8,99) i 2 centy za minutę z numerem stacjonarnym (6 z komórką). Całość wystarcza na blisko 45 minut przepychanek na infolinii, czyli w sam raz na moje potrzeby. Po dwóch kilkunastominutowych połączeniach bilet udało się przywrócić, a resztę zużyłem na telefon do domu.

Rozmowy przebiegały bez zakłóceń mimo średniej jakości dostępu do sieci. Sama obsługa funkcji Viber Out jest banalnie prosta, z poziomu aplikacji wybieramy kwotę doładowania, potwierdzamy hasłem App Store i po chwili możemy wstukać odpowiedni numer lub skorzystać z naszej podstawowej książki kontaktów.

Jak na jednorazową, tanią potrzebę chwili komunikator Viber wypadł światnie. Szkoda tylko, że wygląd nie jest przystosowany do iOS 7. Estetyka, koledzy.

Przeczytaj >>> Podstawowe informacje o komunikatorze Viber

Viber koszt polaczen

Powiązane wpisy:

  • abc

    ”Skype, to dla mnie synonim irytacji… za najmniejsze możliwe zasilenie konta…puszczając komunikat w niezrozumiałym dla mnie języku..”
    Nie dziwię się.